FIA

Meeke zaskoczony
argentyńskim podium

Kris Meeke przyznał, że był zaskoczony sięgnięciem po podium w Rajdzie Argentyny, ponieważ jego celem było tam po prostu dojechanie do mety.

Pochodzący z Irlandii Północnej kierowca Citroena był pod presją po tym, jak rozbił swojego DS3 w Meksyku i Portugalii. Reprezentant francuskiej ekipy wrócił jednak do gry, swój pierwszy start w Argentynie w WRC kończąc na trzecim miejscu.

„Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego – powiedział Meeke. - Startowałem tutaj wcześniej w Intercontinental Rally Challenge, ale odcinki były zupełnie inne. Ten rajd był dla mnie całkowitą nowością, dlatego dopasowałem opis trasy do warunków panujących na drodze.”

„Kiedy awansowałem na trzecie miejsce w piątek po problemach wielu kierowców, znalazłem się w zupełnie innym rajdzie. Po rozczarowaniach w Meksyku i Portugalii chciałem po prostu przetrwać i obronić pozycję. Musiałem dojechać do mety i bardzo się cieszę, że ukończyłem rajd na trzecim miejscu.”

Kris Meeke niespodziewanie stanął na podium

Po tym, jak w piątek wielu kierowców odpadło z rywalizacji, Meeke awansował na trzecią pozycję z przewagą ponad czterech minut nad Andreasem Mikkelsenem. Choć Norweg zbliżył się do niego na nieco ponad dwadzieścia sekund, Meeke obronił miejsce na podium, swoje drugie w tym sezonie.

„Byłem gotowy poświęcić całą przewagę, byle tylko utrzymać trzecie miejsce. Nie potrzebowałem minuty przewagi. Wystarczyłaby sekunda” - podsumował.

„Po pięciu rajdach mam na swoim koncie dwa podia w moim pierwszym pełnym sezonie, co jest niezłym wynikiem. Ten rok to dla mnie sezon nauki. Muszę ją kontynuować” - zakończył Meeke.