FIA

Na kogo mieć oko w Portugalii:
Jari-Matti Latvala

W przededniu czwartej rundy sezonu liderem klasyfikacji kierowców jest Sébastien Ogier, ale naszym zdaniem na szutrowych trasach portugalskich przewagę może mieć jego partner z zespołu Volkswagena Jari-Matti Latvala. Dlaczego?

Advertising

1. Najlepsza pozycja startowa.

Jeżeli jest sucho, odcinki szutrowe o luźnej nawierzchni bardzo utrudniają jazdę pierwszemu zawodnikowi na trasie. W Portugalii do takiego odkurzania tras zmuszony będzie właśnie Ogier, główny rywal Latvali, obecnie lider klasyfikacji mistrzostw.

 

Co więcej, Latvala wystartuje jako drugi. Pozycja ta daje największe korzyści w stosunku do odkurzającego poprzednika oraz informacje o jego międzyczasach. Sam Latvala przyznaje, że przewaga ta powinna przełożyć się na wygranie przez niego pierwszej pętli piątkowego etapu.

 

Pamiętajmy jednak, że wszystko to dotyczy wyłącznie suchej nawierzchni. Jeżeli spadnie deszcz, przeszkoda, jaką jest odkurzanie tras z wierzchniej, sypkiej warstwy zostaje w znacznym stopniu zniwelowana.

2. Fin nigdy nie był tak silny.

Jari-Matti zaznał w swojej już 11-letniej karierze w WRC wielu wzlotów i upadków, jednak obecnie wydaje się w optymalnej formie i jego wyniki to potwierdzają.

 

Mając na koncie 60 punktów po trzech pierwszych rundach sezonu, w tym wygraną w Rajdzie Szwecji, Latvala jedzie do Portugalii jako pewny siebie, pełen motywacji wicelider tabeli, ustępując Ogierowi tylko o trzy punkty. Tak obiecującego początku sezonu Fin nie miał jeszcze nigdy.

 

3. Jest zachwycony swoim samochodem.

Jari-Matti znakomicie czuje się za kierownicą swojego VW Polo R WRC. Po niepewnym rozpoczęciu ubiegłego sezonu obecnie mówi, że w pełni wczuł się w auto, które odpowiada mu pod każdym względem.

 

Ostatnio ta korzystna sytuacja wygląda jeszcze lepiej. W ubiegłym tygodniu Latvala przez dwa dni testował samochód w Almodovar, ustalając bazowe regulacje i szczegółowe korekty.

 

„Nieco zmieniłem ustawienia w stosunku do Rajdu Meksyku, ale to bardzo drobne zmiany” – powiedział Latvala serwisowi wrc.com.- „Szczególnie zależało mi na ostrzejszej reakcji na wejście w zakręt. W Maksyku w niektórych miejscach przeszkadzała mi początkowa podsterowność. Teraz mam znakomite wyczucie prowadzenia samochodu.”

4. Zależy mu odczarowaniu Portugalii.

Latvala chyba bardziej niż którykolwiek inny kierowca pragnie wreszcie zapisać rundę portugalską do kroniki swoich sukcesów. Do chwili obecnej z jego sześciu startów w tej imprezie wszyscy najlepiej pamiętają rok 2009 i koszmarny wypadek z wielokrotnym koziołkowaniem w dół stromego zbocza. W rok później Fin znowu zakończył udział w Rajdzie Portugalii kraksą, ale w późniejszych edycjach pokazywał przebłyski mistrzowskiej formy. W roku 2011 zajął miejsce na podium, a w 2012 był liderem do chwili, gdy w wyjątkowo trudnych warunkach opuścił drogę.

 

W ubiegłym sezonie Latvala ponownie stanął w Portugalii na podium – po raz pierwszy od czasu przesiadki do Volkswagena Polo R – a od drugiego miejsca dzieliła go jedynie strata czasowa spowodowana defektem wału napędowego. Dziś Latvala jest pełen determinacji i jak sam przyznaje, posiada doskonałe notatki. Naszym zdaniem jego szczęśliwa chwila się zbliża.