FIA

Advertising

Historia kasku:
Kris Meeke

Zapytaliśmy kierowcę Citroena, skąd wziął się pomysł na projekt i malowanie jego rajdowego kasku. Okazuje się, że jest ono nie tylko ciekawe, ale również bardzo wartościowe.

Początek

„Niedaleko mnie w Belfaście mieszka facet, który pomalował mój kask rok temu i wykonał wówczas świetną robotę. Na początku sezonu dałem mu zdjęcie mojego Citroena i poprosiłem, aby opracował malowanie, które będzie wyglądało podobnie do barw auta. Robi zarówno lakierowane, jak i matowe wykończenia, więc wiedziałem, że wymyśli coś świetnego.”

 

Bez specjalnych wymogów

„Nigdy nie miałem własnego malowania kasku. W końcu nie ma ono żadnego znaczenia jeśli chodzi o czasy na odcinkach specjalnych i wyniki! Dopóki malowanie wygląda fajnie i pasuje do reszty, jestem zadowolony. Jedyne o co poprosiłem, to aby delikatnie wkomponować gdzieś flagę. Znalazła się na pasku biegnącym do zapięcia kasku.”

 

Cenne detale

„Lubię, kiedy malowanie jest nie tylko fajne, ale ma także sportowy charakter. Kiedy mój projektant zobaczył na samochodzie barwy Abu Zabi, wpadł na świetny pomysł. Zaproponował, abyśmy dodali godło Abu Zabi wykonane farbą z 24-karatowego złota. Pomyślałem, że to świetny koncept. To fantastyczny detal, a na górze kasku jest także bezpieczny, bo nie ulegnie tak zarysowaniu.”

 

Co sądzą rywale?

„Inni zawodnicy widzieli moje malowanie i byli pod wrażeniem. Facet, który pomalował mój kask, pracował także ostatnio dla innych kierowców, jak Khalid (Al-Qassimi – kolega Meeke'a z ekipy Citroena) czy Craig Breen (prywatny kierowca WRC). Zdecydowanie zna się na swojej pracy i jest świetnym artystą.”

Wolne miejsce

„Dostawiłem wolne miejsce przy osłonie mikrofonu. Ludzie często pytają, dlaczego jest białe, a ja odpowiadam, że to na wypadek, gdyby ktoś chciał tam coś umieścić. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się potencjalny sponsor…”

 

More News

Advertising