FIA

Advertising

Rajd Polski: Podsumowanie
kierowców część 2

Druga i ostatnia część podsumowania startu czołowych kierowców WRC w LOTOS 71. Rajdzie Polski.

Jari-Matti Latvala (VW Polo R)
Po problemach w Polsce jego szanse na sięgnięcie w tym roku po mistrzowski tytuł są coraz mniejsze. Rozpoczął jazdę nietypowo wolno, narzekając na brak pewności siebie i uszkadzając zawieszenie na czternastym odcinku specjalnym. Podkręcił tempo na finiszu i przebił się na piąte miejsce – zaledwie 0,7 sekundy od czwartej pozycji – ale liczył na zdecydowanie więcej.

Mads Ostberg (Citroen DS3)
Po cichu robił swoje, dzięki solidnej jeździe awansując w sobotę na trzecie miejsce. Tracił tylko 9,8 sekundy do Mikkelsena, kiedy na czternastym odcinku uderzył w owiany złą sławą kamień, urywając przednie koło w swoim Citroenie i dachując. Wypadek nie wyglądał zbyt groźnie, ale uszkodził klatkę bezpieczeństwa, uniemożliwiając restart w ramach Rally 2 i oznaczając wczesny wylot do Norwegii.

Mikko Hirvonen (Ford Fiesta RS)
Kierowca M-Sportu zakończył zmagania w Polsce na czwartym miejscu, ale musiał na nie ciężko zapracować. Opis trasy przygotowany podczas zapoznania okazał się na zbyt wolny, zmuszając kierowcę i jego pilota, Jarmo Lehtinena, do zarywania nocy w hotelu i poprawiania notatek. Hirvonen skorzystał na pechu rywali, awansując na czwarte miejsce, a problemy z opisem określił jako „sygnał ostrzegawczy”.

Juho Hanninen (Hyundai i20)
Najszybszy czas na drugim odcinku i chwilowo wysokie, czwarte miejsce w tabeli były obiecującym startem dla Fina, ale wykrzywiona kierownica w jego i20 WRC kosztowała go następnie sporo czasu. Po pokonaniu dwudziestu dwóch odcinków specjalnych, na mecie zameldował się na szóstym miejscu.

Andrea Mikkelsen (VW Polo R)
Rajd Polski pokazał, że to Norweg ma obecnie największe szanse na pokonanie lidera tabeli, Sebastiena Ogiera, w otwartej walce. Od początku ostro walczył z zespołowym kolegą, skracając nawet drogę na drugim oesie i zyskując kilka sekund, za co został zresztą później ukarany karą finansową. Cztery razy awansował na prowadzenie, ale w pewnym momencie popełnił błąd, a w jego VW przegrzały się hamulce, co oznaczało koniec walki o zwycięstwo i dowiezienie do mety solidnego, drugiego miejsca.

Hayden Paddon (Hyundai i20)
Nowozelandczyk zyskał na fakcie, że nieznane nikomu, nowe odcinki Rajdu Polski wyrównały sytuację w stawce i zrobił kolejny krok w swojej karierze, finiszując na ósmym miejscu. Przyznał, że stracił czas jadąc w koleinach i musi też popracować nad swoim opisem, ale jego zadaniem jest teraz nauka i zbieranie doświadczenia. W Polsce dobrze mu to wyszło, więc w Finlandii wystartuje z dodatkową pewnością siebie.

More News

Advertising