FIA

Advertising

Sezon na półmetku:
Martin Prokop

Szybkie linki

Dzisiaj skupiamy się na prywatnym kierowcy WRC, Martinie Prokopie i podsumowujemy pierwszą połowę sezonu w jego wykonaniu.

Póki co kierowca Forda Fiesty RS radzi sobie w kratkę i na półmetku tegorocznej rywalizacji zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej – pięć punktów za Elfynem Evansem z fabrycznej ekipy Forda. Sympatyczny Czech jest też jednak najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem prywatnym, choć nie jest to niespodzianka, bowiem startował w większej ilości rajdów niż jego rywale.

Pełen wzlotów i upadków sezon rozpoczął się dla Prokopa od pecho

Niestety, zmiana ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, a Prokop już pierwszego dnia Rajdu Szwecji wbił się swoją Fiestą w śnieżną bandę, a następnie zrobił to samo w niedzielę i musiał wycofać się z rywalizacji.

Po dwóch nieukończonych rajdach Prokop odzyskał pewność siebie w Meksyku, finiszując tam na szóstej pozycji mimo potężnego uślizgu, który jego Fiesta, zwana Fioną, prawie zakończyła na dachu. W Portugalii pojechał następnie bezbłędnie, na samym

Dwa lata temu w Argentynie Prokop wywalczył swój najlepszy wynik w karierze, czwarte miejsce, ale tym razem nie miał tyle szczęścia, finiszując poza pierwszą piątką i za plecami innych kierowców Forda, Elfyna Evansa oraz Roberta Kubicy. Miał też sporo problemów. W sobotę rano uderzył tylnym kołem o mostek i uszkodził dyferencjał. W niedzielę narzekał na amortyzatory, a następnie stracił tylny stabilizator. Zespół przyznał, że tym razem zawiódł zarówno sa

Najlepszy moment:
Na Sardynii Czech zaliczył bez wątpienia swój najlepszy start za kierownicą auta WRC. Co prawda pierwszego dnia skorzystał na pozycji na drodze, ale i tak pokazał imponującą szybkość, po pierwszych pięciu odcinkach zajmując wysokie, trzecie miejsce. Później zmieniła się kolejność na trasie, a Prokop nieco stracił, ale i tak dojechał do mety na solidnym, szóstym miejscu.

Najgorszy moment:
W Monte Carlo n

More News

Martin Prokop - galeria

Advertising